Profesjonalne bezpłatne statystyki www
Koło Gospodyń Wiejskich

„ Jak szybko mijają chwile.
Jak szybko mija czas...”


To już ponad 10 lat od momentu, kiedy swą działalność reaktywowało konotopskie Koło Gospodyń Wiejskich.
A zaczęło się zupełnie prozaicznie. Ktoś czegoś potrzebował, ktoś chciał coś dać… Nasza ówczesna pani sołtys, Kazimiera Jaskuła, wpadła na pomysł, aby wprost odtworzyć istniejące przed laty koło. Zebrała się grupka chętnych do działania i działamy do dziś.
Pierwsze nasze spotkania były wielką niewiadomą. Mnożyły się pytania: Czy się uda? Czy ktoś pomoże? Niepotrzebne były nasze obawy, bo otrzymaliśmy wsparcie, przede wszystkim to moralne, od naszego Wójta. Naszą siedzibą była i jest świetlica wiejska w Konotopie.
To w niej 33 piękne kobiety zorganizowały pierwszą imprezę, a był to Dzień Kobiet. Od tamtego czasu minęło już wiele lat, a my z roku na rok, z miesiąca na miesiąc i z dnia na dzień robiłyśmy się pewniejsze w swych działaniach.
Były Dni Matki, spotkania wigilijne, Dni Seniora, dożynki gminne, biesiady i zabawy. Robiłyśmy to nie tylko dla siebie, ale również dla całej społeczności gminnej.
W przygotowaniach wszelkich imprez pomagała tutejsza szkoła. Uczniowie zaszczycali nas swą obecnością i pięknymi okolicznościowymi występami. Zawsze będziemy doceniać Ich wkład w naszą działalność.
Nadmienić należy, że na wszelkie wydatki staramy się zarobić. Oprócz kwartalnych składek do kasy Koła wpadają zyski z niektórych imprez. W naszej kasie pieniążków jest raz mniej, a raz więcej, ale ku zadowoleniu wszystkich zwykle starcza na bieżące potrzeby.
Udaje nam się wyjechać poza granice naszej gminy. Zaliczyłyśmy wyjazd do kina i teatru. Byłyśmy też w Licheniu.
Nie zawsze jednak jest radośnie i wesoło.
W dniu 10 maja 2003 r. po ciężkiej chorobie odeszła na zawsze nasza Koleżanka Leonarda Kurowska. Wszystkie bardzo przeżyłyśmy Jej śmierć. Zawsze była uśmiechnięta, pełna życia i pomysłów. Przez pewien czas prowadziła kronikę Koła. Patrząc na zdjęcie Zmarłej wiemy, „że nie umiera ten, kto pozostaje w sercu i pamięci bliskich..”.
Niekiedy na Jej grobie płonie od nas znicz.
Syn Lolki (tak nazywałyśmy Zmarłą), Daniel, jest z nami w stałym kontakcie. Mieszka, pracuje i uczy się w Oxfordzie, ale pamięta o wsi, w której się wychował. Z okazji 10- lecia naszego Koła przekazał kwotę 500 zł. Za te pieniążki mogłyśmy doposażyć kuchnię przy świetlicy. Wzbogaciła się ona w talerze i inne potrzebne drobiazgi. Wielokrotnie dziękowaliśmy Danielowi za ten gest. Dziękujemy również teraz.
Zawsze możemy liczyć na Wójta Gminy. To człowiek, który nie szczędzi nam słów pochwał i często dziwi się, ze w czasach, kiedy wszyscy są tak bardzo zabiegani, my znajdujemy czas, aby się spotkać i coś zorganizować. Przyznać trzeba, że mimo nawału obowiązków, Wójt zawsze wspierał nas Swą obecnością. Przyjeżdżał zwykle „z pełnymi rękoma”. Były kwiatki i kwiaty; była też nowiutka kuchenka gazowa i wiele różnych rzeczy. Niejedna z nas do dziś czuje uścisk Jego dłoni, bo w życiu każdej kobiety wyrażony gestem szacunek jest bardzo ważny.
Wspominane wcześniej zabawy miały różny wymiar. Na początku były to tylko „babskie” spotkania. Potem dołączali panowie – mężowie, znajomi, przyjaciele itp. Zwykle bawiono się do białego rana i to w niezwykłej zgodzie i radości. W uśpionym rano Konotopie nasz śmiech odbijał się echem, ale nikt nie miał nam tego za złe.
Niezwykle udane bywały dożynki gminne organizowane na terenie naszej wsi. Koło czynnie włączało się do wszelkich prac. Byłyśmy współtwórczyniami sukcesów pani dyrektor Gminnego Domu Kultury. Pani Iwona Brzozowska (też członkini Koła) zawsze to podkreślała dziękując Kołu za pomoc, co dodawało nam skrzydeł do dalszej działalności.
Z okazji 10 – lecia naszego istnienia odbyła się zabawa taneczna dla wszystkich chętnych. Bawiliśmy się już na nowo wyremontowanej dużej sali wiejskiej. Na ręce przewodniczącej Koła składano gratulacje za wspaniałą działalność. Były życzenia dalszej owocnej pracy i wytrwałości w tym, co robimy. Oczywiście na uroczystości i zabawie nie zabrakło zaproszonych gości, wśród których był nasz Wójt z Małżonką i pani Irena Manowita z Mężem. Pani Irena – pracownik Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Kalsku - jest naszym duchowym opiekunem.
Pod koniec sierpnia 1998 roku na bazie naszego Koła powstaje zespół śpiewaczy „Śnieżynki”. O bardzo bogatej działalności zespołu opowie członkini Koła, pani Janina Trawińska. Swój artystyczny talent wykorzystała na różnorodnych imprezach i „trasach koncertowych” zespołu.
W Kole będzie się nadal jeszcze dużo działo. Przybywa członkiń. Obecnie jest nas 45, a może być jeszcze więcej. Energia w nas drzemiąca musi być wykorzystana, dając radość tym, którzy jej potrzebują.
Kilka lat temu z okazji gminnych dożynek wpisano do naszej kroniki słowa: „Oby Anioł Stróż, ten od Koła Gospodyń Wiejskich, nigdy nie stracił skrzydeł”.
Niech, więc nie traci jeszcze przez długie, długie lata.

W ostatnich minionych latach KGW w Konotopie otrzymało granty, dzięki zaangażowaniu dyrektor Gminnego Domu Kultury w Kolsku pani Iwony Brzozowskiej. Informacje na temat otrzymanych grantów można odnaleźć, za pomocą hasła kluczowego „Koło Gospodyń Wiejskich w Konotopie”, na następujących witrynach internetowych:
http://www.oska.org.pl/
http://gajec.pl/projekty/z-pgru-w-swiat/wynik-2006 (wyniki konkursu)

Rejestracja KGW w Konotopie na: http://www.witrynawiejska.org.pl

Opracowały: członkinie KGW w Konotopie: Krystyna Neuman (skarbnik)
oraz Kazimiera Jaskuła (przewodnicząca).






Ostatnia aktualizacja:
28 srześnia 2009 r.